Urodziłam się w 1981r. w Wolsztynie. Dzieciństwo spędziłam w Siedlcu (gm. Wolsztyn). Fascynacja końmi pojawiła się u mnie dość wcześnie, ale kontakt z końmi, jakieś pierwsze próby jazdy konnej miały miejsce, gdy skończyłam 15 lat. Znajomi moich rodziców (państwo Krzyżaniak) mieli konie w miejscu, gdzie dziś mieści się Ostoja Chobienice- w dawnym folwarku Mielżyńskich i to tam zaczęłam stawiać pierwsze kroki w mojej jeździeckiej przygodzie.

Po szkole podstawowej naukę kontynuowałam w wolsztyńskim liceum ogólnokształcącym. Nie lubiłam tej szkoły – marzyło mi się liceum plastyczne lub technikum hodowli koni. Po dwóch latach nauki w LO, udało mi się dopiąć swego- trafiłam do technikum hodowli koni w Nietążkowie. Było to nieopodal Kościana, od którego niewielką ilością kilometrów oddalona jest Stadnina Koni w Racocie. Tam odbyłam wiele szkolnych praktyk. Jazdy konnej uczyłam się tam, od prowadzącej twardą ręką szkółkę jeździecką panią Basię Jacoszek.

W czasie nauki w THK praktyki odbywałam także w SK Golejewko i SK Janów Podlaski i są to miejsca, które bardzo miło wspominam.

Po szkole średniej rozpoczęłam staż w Stadninie Bronków. W jeden dzień ze stanowiska pomocnika instruktora zostałam główną instruktorką rekreacji konnej. Nie czułam się na siłach, nie chciałam, ale musiałam. Starałam się jak mogłam i uczyłam się wtedy jazdy konnej od Przemka Przewłockiego. Była to nauka ciekawa i w teorii i praktyce. Były to lata 2001-2002- i czasy, gdy świat klinik jeździeckich w Polsce dopiero raczkował. Przemek Przewłocki już wtedy organizował weekendowe treningi z panią Małgorzatą Hansen, na które przyjeżdżało wielu zawodników. Z Bronkowem byłam związana do 2007r.

W 2003r. wzięłam udział w kursie instruktorskim w KJ Lewada Zakrzów, a rok wcześniej rozpoczęłam studiować malarstwo na Instytucie Sztuk Pięknych w Zielonej Górze.

W 2005r. zainteresowałam się fotografią. Pierwsze nauki pobrałam na studiach i były to jeszcze czasy, gdy lustrzanki cyfrowe nie były zbyt popularne i były bardzo drogie (przynajmniej dla mnie). Zaczynałam od fotografii analogowej i wielu miłych godzin spędzonych w ciemni. Potem fotografowałam lustrzanką Nikon d50 pożyczaną od szefowej. Mniej więcej wtedy nawiązałam współpracę z pismem jeździeckim „Świat Koni” . Jej owocem jest kilka pięknych okładek i kilka artykułów mojego autorstwa.

W 2006r. Robiłam licencjat z malarstwa w pracowni prof. Andrzeja Klimczaka-Dobrzanieckiego. Odbyłam wtedy podróż w okolice Warszawy (Wojtek Idzi- dziękuję), gdzie korekt prac udzielali mi prof. Ludwik Maciąg i pani Anna Dębska. Bardzo jestem losowi wdzięczna za to, że było mi dane poznać tych artystów.

Z panią Anną Dębską przed jej domem w Łazach Starych


z prof. Ludwikiem Maciągiem w Janowie Podlaskim na podwórku artysty Macieja Falkiewicza 🙂

Studia skończyłam w 2008r. z tytułem magistra sztuki.

W tym samym roku rozpoczęłam pracę w stajni w Chobienicach. Kolejnymi pięknymi zrządzeniami losu stało się, że chobienicką stajnię zamieszkały wtedy niezwykłej urody konie: wspaniały ogier fryzyjski Daan, potężny i piękny ogier fryzyjski Lider D, siwy ogier PRE Devoro, perszeron Ughy De Luynes, zimnokrwisty belg Wigor vel Shrek… W latach 2008-2012 powstały najlepsze moje zdjęcia z końmi. Większość w Chobienicach, reszta na wyprawach, które odbywałam m.in. z Karoliną Wengerek (pozdrawiam serdecznie).

ogier PRE Devoro II


ogier fryzyjski Daan


ogier fryzyjski Lider D

 

Od 2018r. prowadzę razem z Mikołajem Chełkowskim stajnię Nowe Jeździectwo (nowejezdziectwo.pl) w Jasieńcu. Stawiamy na to, by konie żyły tu w środowisku jak najbardziej zbliżonym do ich naturalnego, nie zamykamy ich w boksach, chodzą 24h przez cały rok na dworze. Uczymy też jazdy konnej i pracy z końmi wg autorskiej metody Mikołaja.

Moim aktualnym marzeniem jest stworzyć tu też pracownię artystyczną, gdzie oprócz malarstwa i rysunku będzie też ceramika. Ale to melodia przyszłości, do której z każdą godziną się zbliżam 🙂

WAŻNA INFORMACJA: Domena „gosiamakosa.com” nie należy już do mnie. W zmyślny sposób podkupiono mi ją i nie mam z nią już nic wspólnego…